
Wyobraź sobie scenę: jest późny wieczór. Dzieci w końcu śpią, kuchnia wygląda jak pobojowisko po bitwie, a Ty stoisz przy zlewie i czujesz, że jedyną osobą, która w tym momencie „odpoczywa”, jest Twój mąż – rozciągnięty wygodnie na kanapie. I choć go kochasz, w środku rośnie w Tobie napięcie jak w garnku z gotującą się zupą. Jeszcze chwila i wykipi.
Brzmi znajomo?
Jeśli tak, to wiedz, że nie jesteś sama.
W wielu domach obowiązki domowe rozkładają się nierównomiernie, a rozmowa na ten temat potrafi być jak chodzenie po polu minowym. Bo łatwo wpaść w ton pretensji („Ty nigdy…”, „Zawsze ja muszę…”), a wtedy zamiast współpracy pojawia się mur obronny.
Dlatego dziś opowiem Ci, jak w łagodny, ale skuteczny sposób porozmawiać z mężem o podziale obowiązków – tak, abyście oboje poczuli się zespołem. I posłużymy się tutaj Systemem ERKA, czyli metodą, która pomaga poukładać domowe zadania jak puzzle.
1. E jak Ewidencja – czyli zobaczmy, co naprawdę robimy
Pierwszym krokiem jest zatrzymanie się i policzenie, ile tego wszystkiego naprawdę jest. To moment, w którym siadacie razem i spisujecie WSZYSTKIE obowiązki domowe.
Nie tylko „odkurzanie” czy „wynoszenie śmieci”, ale też te niewidzialne zadania:
-
kto pamięta o urodzinach teściowej,
-
kto kupuje prezent na klasową wigilię,
-
kto sprawdza, czy dzieci mają kapcie do szkoły.
To właśnie ten „niewidzialny ciężar”, który często dźwigają kobiety, choć nie widać go gołym okiem.
Rozmowa na tym etapie powinna być jak odkrywanie mapy skarbów: „Zobacz, ile tego mamy! Z ilu rzeczy składa się nasza codzienność!”.
2. R jak Rozdzielanie – czyli układamy to od nowa
Kiedy macie już listę, czas na kolejny krok: podział obowiązków na nowo.
To nie jest licytacja ani negocjacje pokojowe w ONZ. To raczej układanie puzzli tak, by każdy kawałek pasował do odpowiedniej osoby.
👉 Możecie sobie zadać pytania:
-
Kto ma większą cierpliwość do odrabiania lekcji z dziećmi?
-
Kto lubi gotować, a kto woli prasować?
-
Kto ma w tygodniu więcej elastycznego czasu?
Nie chodzi o to, by każdy robił po równo, ale by każdy miał realny i sprawiedliwy wkład.
3. K jak Kontrakt – spiszcie to!
Brzmi poważnie? I dobrze. Bo ile razy rozmawialiście, a potem wszystko wracało do starego?
Spisanie ustaleń działa jak umowa partnerska. Może to być prosta kartka na lodówce:
-
Poniedziałek – Ty robisz zakupy, ja gotuję.
-
Wtorek – Ty odwozisz dzieci, ja zajmuję się praniem.
Kiedy coś jest zapisane, łatwiej tego przestrzegać. To nie jest „moja fanaberia” ani „Twoje widzimisię” – to nasza wspólna decyzja.
4. A jak Angażowanie – czyli każdy ma swoją rolę
Tutaj chodzi o coś więcej niż tylko „wykonywanie zadań”. To moment, kiedy każdy członek rodziny – także dzieci! – czuje się częścią zespołu.
Mąż nie jest Twoim „pomocnikiem”. On jest współgospodarzem tego domu. A dzieci nie są „za małe”, żeby włożyć brudne skarpetki do kosza czy nakryć do stołu.
Kiedy angażujesz wszystkich, atmosfera w domu zmienia się nie do poznania. To nie jest już „Twój obowiązek” albo „jego obowiązek”. To jest nasze wspólne życie, za które wszyscy odpowiadamy.
Jak rozmawiać, żeby się dogadać?
Żeby ta rozmowa naprawdę zadziałała, ważne są trzy rzeczy:
-
Wybierz dobry moment. Nie zaczynaj rozmowy, kiedy jesteś zmęczona i gotowa wybuchnąć. Usiądźcie wtedy, gdy oboje macie chwilę spokoju.
-
Mów o swoich uczuciach, nie o winach. Zamiast „Ty nigdy mi nie pomagasz”, spróbuj „Czuję się przytłoczona, kiedy wszystko spada na mnie”.
-
Podkreśl, że jesteście drużyną. W końcu chodzi o Wasze wspólne życie. Możesz powiedzieć: „Chcę, żebyśmy mieli więcej czasu dla siebie, a to się uda tylko wtedy, gdy lepiej podzielimy obowiązki”.
Na zakończenie
Rozmowa o podziale obowiązków to nie atak. To zaproszenie do współpracy. To jak zaproszenie męża na wspólny taniec – gdzie każdy krok jest ważny, a rytm wyznaczacie razem.
System ERKA pomaga w tym, bo daje ramy: Ewidencja, Rozdzielanie, Kontrakt, Angażowanie.
To nie tylko metoda – to sposób na spokojniejsze życie, mniej pretensji i więcej wspólnych chwil.
Bo przecież w głębi serca nie chodzi o to, kto umyje podłogę. Chodzi o to, żebyście mieli czas i energię na to, co naprawdę się liczy – na bycie razem. 💛